Iskra, która rozpaliła płomień

Ktoś, kto chce przywrócić moc dawnych bogów, musi być szalony. Musi też mieć bardzo konkretny powód.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Fristron
7. Eresmes, 4. ES, Wieczór
Posty: 113
Rejestracja: 2022-05-9
Karta postaci:
Fristron
Pirrel wrócił do głównej komnaty za Naviną i przez chwilę milczał, w miarę jak pozostali kontynuowali eksperyment. Kiedy jednak krew zapłonęła, poważnie się zaniepokoił. Coś mogło stać się Navinie!
- Naprawdę uważam - powiedział, starając się brzmieć stanowczo - że powinniśmy już wracać do miasta.

Fristron jednak był zbyt podekscytowany pułapką, by się teraz cofać. Na sugestię asystenta zareagował sprytną zdolnością nabywaną przez wielu ludzi z wiekiem: wybiórczą głuchotą.
- Biorąc pod uwagę, że jest świeża - zauważył mag - to może być krew Deży.

Bubeusz
7. Eresmes, 4. ES, Wieczór
Posty: 1300
Rejestracja: 2021-06-13
Otwarte oko. To był ostatni symbol na tarczy. Kiedy Serywen przekręcił, maszyna pozgrzytała, potrzeszczała i ucichła.
Nie stało się nic.
Chyba.

Mechamag próbował sobie ułożyć cały proces w głowie. Ta maszyna z pewnością ma jakiś logiczny sens, który im umyka. Zazwyczaj, jeśli nie ma się instrukcji obsługi, robi się rzeczy nie w tej kolejności, co trzeba i to prowadzi do problemów. Więc... może i oni zrobili coś nie po kolei? Poziome H otwierało drzwi, tutaj nie było wątpliwości. Kropla nalała krwi do czar.
Przekreślone kółko posłało energię z płonącej krwi do góry, aż do dysku w centralnym miejscu sufitu. Przekreślone kółko? A może chodzi o to, że ten dysk... powinien się usunąć? Ale nie usunął się, bo posłali energię tylko z jednej czary, a przecież wnęk jest pięć.
Symbol ognia odpalał mechanizm. Zasadniczo, jeśli chciano tą "armatą" posłać energię w kosmos, to dysk w suficie powinien być otwarty, tak, aby odsłonić niebo.
Co mogło robić to otwarte oko? I w jakim miejscu powinni byli je odpalić, aby zadziałało poprawnie? Tego najwyraźniej nie wiedział.

Krew Deży... Biorąc pod uwagę szpary pomiędzy kafelkami, w które wciekała krew zabitej, było to całkiem prawdopodobne. Fristron spróbował sobie przypomnieć, co wie o minotaurach i ich krwawych rytuałach. Ich wierzenia były prostsze niż ludzkie. Wyznawali szeroko pojętego Ojca Niebo, który był w gwiazdach i zapewne stanowił jakiś uproszczony odpowiednik Mystysa. Boginią natomiast była Matka Ziemia, odpowiednik Aleidy, chociaż może bardziej Asstet, bo kojarzona była też z dołem, podziemiami, demonami, śmiercią i chaosem. Pirrel wspominał, że dużo tu eteru śmierci, zwłaszcza na dole.
Ludy prymitywne przywiązywały dużo wagi do pośmiertnego życia. Wydaje się, że już wiedzieli, jak wygląda święty proces - że w chwili narodzin ze słońca spływa nowa dusza, a podczas śmierci ulatnia się ona z powrotem w niebo, do księżyca. Skoro ta machineria korzysta z energii dusz...

Przypomniał sobie jeszcze jeden symbol, zupełnie nieskojarzony z minotaurami, ale... analogia nasuwała się sama. Oś świata, Centralna Góra. Miejsce styku Nieba z Ziemią. Tam, gdzie astralne zasłony są cienkie i przy odrobinie szczęścia można podróżować ze światów dolnych do światów górnych i z powrotem. Wchodzić jak po wielkiej fasoli... I spadać w dół, niczym do króliczej nory.
Przypomniał sobie wielki lej znajdujący się w podziemiach tej budowli. Ani chybi symbol świata podziemnego.
Czy to możliwe, żeby ta armata nie służyła do rozrywania dusz, tylko... ich transportowania? Wysyłania na księżyc? A może...? A może chcieli oszukać w ten sposób Święty Proces i wystrzelić się z powrotem na słońce? Może nie składali tutaj rytualnych ofiar, ale sami, świadomie, poświęcali swoich królów u schyłku ich życia, aby, niezależnie od tego, jakie prowadzili życie, trafiali bezpośrednio do raju?

Jest to jakaś hipoteza. Wymagałaby dalszego zbadania, być może ktoś, kto zna starożytne pisma, mógłby znaleźć na ścianach tej budowli jakieś potwierdzenie lub zaprzeczenie tej teorii.

Navina z kolei pamiętała, że zostawili w drugim pomieszczeniu zejście na dół i jeszcze jedną, nieotwartą szafkę. Nie bardzo rozumiała, co się tu właściwie zadziało, więc wróciła myślami do rzeczy prostych - takich jak otwieranie drzwi. Może warto byłoby to sprawdzić? Bała się jednak, że za nimi może czyhać na nich kolejna pułapka, albo inne klątwy faraońskie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość